piątek, 31 lipca 2015

Chce się żyć


reżyser: Maciej Pieprzyca
scenariusz: Maciej Pieprzyca
muzyka: Bartosz Chajdecki
obsada:
  • Dawid Ogrodnik / Kamil Tkacz – Mateusz Rosiński
  • Dorota Kolak – Zofia Rosińska
  • Arkadiusz Jakubik – Paweł Rosiński
  • Katarzyna Zawadzka – Magda
  • Anna Karczmarczyk – Anka
  • oraz między innymi: Helena Sujecka, Mikołaj Roznerski, Anna Nehrebecka, Grzegorz Mielczarek


źródło: filmweb.pl


"Chcę się żyć” to film inspirowany prawdziwymi zdarzeniami. Głównym bohaterem jest Mateusz cierpiący na porażenie mózgowe. Chłopak nie chodzi, nie mówi... Przez lekarzy zostaje uznany za... roślinę. W ciągu całego filmu obserwujemy ciągłe zmagania rodziny Mateusza i jego samego. Jednak celem wcale nie jest pokazanie jak ciężka jest to choroba, do jak wielu wyrzeczeń zmusza najbliższych. Rodzina Rosiński jest zwykłą polską rodziną żyjącą w czasach PRL'u. Oczywiście nie jest im łatwo. Zwłaszcza wtedy, gdy życie plecie się zupełnie nie tak, jakby tego oczekiwali. Ale mimo wszystkich złych doświadczeń, mimo niepełnosprawności Mateusza potrafią czerpać radość z prostych, domowych sytuacji.

Produkcja jest niesamowicie spokojna. Akcja toczy się wolno, ale zupełnie nie nudzi. Innego klimatu nadaje jej budowa filmu. Nie jest on zbudowany na fabule ciągłej od początku do końca. Składają się na niego obrazy przedstawiające wybrane wydarzenia z życia Mateusza. Jego porażki i sukcesy w walce o siebie, o to by ktoś spojrzał na niego nie jak niepełnosprawnego, chorego, ale po prostu człowieka. By usłyszał, że „nie ja roślina”.

Dodatkowym plusem dla całego filmu jest obsada. Jak zwykle genialni – Dorota Kolak i Arkadiusz Jakubik. Przede wszystkim jednak Dawid Ogrodnik. Stworzył niesamowitą kreację. Nawet przez sekundę nie ma się wrażenia, że chłopak, którego oglądamy na ekranie jest aktorem, zupełnie zapomina się, że jakiś czas temu oglądało się go w innym filmie i za jakiś czas znowu zobaczy i będzie wcielał się w osobę zupełnie zdrową. Tutaj Dawid jest Mateuszem i już. Nie gra, po prostu jest.


„Chcę się żyć” podejmuje niesamowicie trudny temat ale wychodzi z tego obronną ręką. Jest filmem niezwykłym. Pomimo że przedstawia dramat Mateusza jest niezwykle ciepły, przepełniony czymś co nienazwane. I chociaż w wielu przypadkach jest to dla nas problematyka zupełnie obca... ale czy na pewno? Przecież my też wiele razy musimy długo walczyć, by być zrozumianym, by ktoś usłyszał to, co mówimy, a nie to, co powinniśmy. Może ktoś się w końcu znajdzie? Tak jak... 


środa, 29 lipca 2015

Umberto Eco – "Temat na pierwszą stronę"

tytuł: Temat na pierwszą stronę
autor: Umberto Eco
wydanie: Noir sur blanc 2015
liczba stron: 178

fot. gulinka



W najnowszej powieści Umberto Eco porusza problem współczesnego świata. Pokazuje mechanizmy rządzące mediami (tutaj prasą), które starają się kierować opiniami odbiorców.

Ale zaczynając od początku...
Bohater powieści Eco, to jak dla mnie człowiek przegrany. Nie ukończył studiów przez konflikty z wykładowcami, a w życiu prywatnym nie udało mu się osiągnąć szczęścia przez wiele lat. Pracował jako tłumacz i ghost writer...

W momencie, w którym rozpoczyna się właściwa fabuła, bohater, a zarazem podmiot powieści, otrzymuje propozycję. Ma zostać członkiem fikcyjnej redakcji dziennika, obserwować wewnętrzne zależności i procesy, a na koniec jako ghost writer wszystko opisać. Dać świadectwo jak w rzeczywistości wygląda sterowanie światem przez media, kształtowanie opinii publicznej dzięki odpowiedniemu naświetleniu tematu, zasugerowaniu możliwych powiązań i motywacji...

Ale Eco nie byłby sobą, gdyby w jego książce nie znalazły się długie wypowiedzi na tematy filozoficzne, czy historyczne. Tutaj jeden z pracowników redakcji trafia na nowe fakty związane ze śmiercią Mussoliniego. Wiele rzeczy sam dopowiada, snuje mnóstwo przypuszczeń, a jego śledztwo staje się coraz niebezpieczniejsze. Nie tylko dla niego.

Książka być może nie ma porywającej fabuły, sprawiającej, że czyta się ją z zapartym tchem, ale na pewno warto po nią sięgnąć i nabrać chociaż odrobinę dystansu wobec tego, co serwują nam media.