sobota, 9 stycznia 2016

Podsumowanie roku 2015

 Nadszedł czas na podsumowanie minionego roku... Wraz z rozpoczęciem nowego blogowi formalnie stuknął rok, chociaż tak naprawdę funkcjonuje dopiero od czerwca-lipca. Od tamtego czasu pojawiła 26 postów, a blog został wyświetlony 1590 razy. Dobrze jest! Chociaż zawsze może być lepiej ;D

Książkowo rok prezentuje się też bardzo dobrze! Chociaż tu też mogło być lepiej. Celu 52 książek na rok osiągnąć się nie udało, ale 42 to też całkiem fajna liczba. Znaczna w tym część książek na zajęcia ale to akurat w moim przypadku żadnego znaczenia nie ma.
Kilka rozczarowań w tym roku się pojawiło, ale jednak znacznie więcej było zauroczeń i miłości!
Najlepiej będzie przedstawić je w krótkiej liście:
1. Oscar Wilde „Portret Doriana Graya” (studia)
2. Wacław Berent „Próchno” (studia)
3. Paweł Huelle „Śpiewaj ogrody
4. Edward Rutherfurd „Paryż
5. Remigiusz Mróz „Kasacja”, „Zaginięcie”, „Ekspozycja
6. Charlotte Bronte „Dziwne losy Jane Eyre
I już nie książkowo: Cochise "The sun also rises for unicorns" ale dla mnie szczególnie ważne. 
(kolejność czytania)

Jeśli chodzi o plany na nowy rok... Przeczytać tyle na ile pozwolą studia i pisanie pracy magisterskiej. Jakichś szczególnych wyzwań poza kolejnym „52” sobie nie wybieram. Systematycznego pisania tekstów na bloga też już sobie nie zakładam, bo to po prostu jest niewykonalne.


Sobie i Wam życzę by 2016 rok był pełen pięknych i inspirujących książek!