Michael Dobbs – „House of Cards. Ograć króla”

Francis Urquhart wraca do gry.
Obejmuje funkcję premiera Wielkiej Brytanii, wprowadza się do mieszkania numer 10 przy Downing Street. I jak mogą domyślić się ci, którzy mają za sobą pierwszą część – od razu rozpoczyna przetasowania, kalkulacje i nowe spiski. 




Na drodze Francisa w tej części staje nie tylko opozycja, ludzie rozczarowani – bo coś im obiecał, a teraz stara się z tego wykręcić, ale również sam Król. Król, który dopiero co objął tron i nie do końca dobrze czuje się na swoim stanowisku. Mimo to jednak okazuje się trudnym przeciwnikiem.
Problemy rosną przez Urquhartem zwłaszcza wtedy, gdy niektórzy z przeciwników zawierają sojusze albo zaczynają wyprzedzać jego ruchy. No i przecież nic nie może pójść gładko, kiedy we wszystko zaangażowana jest kobieta.

Książkę czyta się naprawdę świetnie. Akcja zdaje się biec szybciej niż pierwszej części i z całą pewnością można powiedzieć, że ta część jest zupełnie inna. Nie ma się już wrażenia przedstawiania kolejnych scen jako obrazków, wyjętych z opisywanej akcji, wszystko raczej stanowi dużo bardziej spójną całość. To zdecydowanie sprzyja czytaniu, ale wydaje mi się, że zgubił się trochę klimat książkę rozpoczynającej tę serię. Choć może to tylko moje wrażenie, gdy patrzę na obie już po pewnym czasie. 

W każdy razie nie mogę się już doczekać, kiedy przeczytam ostatnią część. 

Komentarze