Posty

Jillian Cantor – „Stracony list”

Zawsze od książek powiązanych z historią wymagam o wiele więcej. Nie raz po przewróceniu ostatniej strony towarzyszyło mi duże rozczarowanie. Dlatego po „Stracony list” sięgałam z ekscytacją ale też obawą – jak będzie tym razem.
„Stracony list” Jillian Cantor to powieść zanurzona w historii, rozgrywająca się na dwóch płaszczyznach czasowych. W Austrii w 1938 roku Kristoff zaczął uczyć się zawodu u żydowskiego grawera i odnalazł przy jego rodzinie swój nowy dom. Oddałby wszystko, by już go nie stracić. Jednak nieubłagana rzeczywistość nie pozwala bohaterom cieszyć się spokojnym życiem. Mistrz znika, a Kristoff nie ma innego wyjścia, jak stworzyć nowe znaczki dla znienawidzonej Rzeszy. Jednocześnie próbuje uratować innych, ale przede wszystkich swoją ukochaną i siebie. Z kolei w Los Angeles w 1989 roku Katie właśnie rozwodzi się z mężem, a ojca musiała umieścić w domu opieki. Niepozorne na pierwszy rzut oka oddanie do wyceny kolekcji znaczków ojca niesie za sobą duże zmiany. Gdy filate…

Remigiusz Mróz – „Władza absolutna”

Greg King i Sue Woolmans – „Zabić arcyksięcia”

Książkowe miłości i rozczarowania 2018 roku

Podsumowanie roku 2018

Jadwiga Skibińska-Podbielska – „W krainie dębów i krwi”

Remigiusz Mróz – „Kontratyp”

Maciej Siembieda – „Miejsce i imię”

Remigiusz Mróz – „Zerwa”

Url Orlev – „Biegnij chłopcze, biegnij”

Susan Meissner – „Dziewczyna z nagietkowym szalem”

Kupione/wypożyczone – marzec + kwiecień

Piotr Śliwiński – „Ryngraf”